|
Niewielu hodowców trzody chlewnej wie, że ich stado może być dotknięte inwazją kokcydiów. Typowe dla kokcydiozy objawy, czyli biegunka i słaba kondycja zwierzęcia, łączone są zazwyczaj z innymi infekcjami. Tymczasem efektem choroby są odczuwalne straty ekonomiczne – przy odsadzeniu hodowca traci na każdym prosięciu ok. 1,5 kg.
Co to jest kokcydioza? Kokcydioza to groźna choroba wywoływana przez mikroskopijnej wielkości pierwotniaki pasożytnicze Isospora suis. W jej wyniku następuje zanik kosmków jelitowych, co prowadzi do upośledzenia prawidłowego trawienia oraz wchłaniania substancji pokarmowych. Ma to ogromny wpływ na ekonomię hodowli. Chore osobniki, w porównaniu ze zdrowymi, mają zdecydowanie mniejsze przyrosty masy ciała – różnica wynosi średnio 1,4 kg na prosię. Symptomy kokcydiozy występują najczęściej między 8. a 15. dniem życia prosiąt – dlatego choroba nazywana jest „biegunką dnia dziesiątego”. Najczęstszym objawem kokcydiozy jest kremowo-papkowata biegunka koloru białego lub żółtego, która staje się coraz bardziej wodnista (może być pienista), bez obecności krwi, słaba kondycja prosięcia i nastroszona szczecina. Niekiedy rozwój kokcydiozy przebiega w pierwszym etapie bezobjawowo i biegunka nie musi wystąpić. Typowe jest pojawienie się w jednym miocie prosiąt wydalających normalny kał oraz prosiąt, u których występuje biegunka. W Polsce ponad 75% ferm dotkniętych jest tą chorobą (Karamon J., Ziomko I.: Występowanie kokcydiów u prosiąt ssących i macior w Polsce, 2006). Natomiast, jak pokazały badania (Badanie świadomości kokcydiozy wśród polskich hodowców trzody chlewnej, Pentor, październik 2010) przeprowadzone wśród hodowców trzody chlewnej, wiedza na temat tej choroby jest wciąż bardzo niska. Zdecydowana większość hodowców nie wie, jak z nią walczyć, jak jej zapobiegać i, co ważne, jakie są skutki zaniechania leczenia. Wiedzę hodowców na temat kokcydiozy ma poszerzyć zainicjowana kampania edukacyjna „Policz się z kokcydiozą. Zarabiaj na profilaktyce”. Patronem kampanii jest Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS. Celem kampanii jest także motywowanie do zapobiegania kokcydiozie i jej systematycznego leczenia. W ramach działań kampanii została stworzona strona internetowa www.kokcydioza.pl, która stanowi ogólnodostępną platformę informacyjną na temat choroby.
Systematyczna walka z kokcydiozą zwiększa zyski Konsekwencje kokcydiozy mogą być bardzo poważne i długoterminowe – to przede wszystkim: zahamowanie wzrostu m. c. prosiąt, obniżenie m. c. prosiąt odsadzonych, „niewyrównane mioty”. Chore prosię nie traci apetytu, czasem nawet pobiera więcej paszy, ale jego organizm nie jest w stanie jej przyswoić. W związku z tym nakłady finansowe wynikające z zakupu paszy wzrastają i nie przekładają się na przyrosty masy ciała prosiąt. Aby uniknąć konsekwencji choroby, niezwykle istotne jest prowadzenie systematycznej i skutecznej walki z kokcydiozą. Najskuteczniejszą metodą jest metafilaktyka (leczenie przed wystąpieniem objawów) polegająca na podaniu leku kokcydiobójczego, którego składnikiem aktywnym jest toltrazuril. Dawka leku powinna być dostosowana do masy ciała prosięcia.
Stosowanie metafilaktyki pozwala zyskać:
- przy odsadzeniu średnio 1,4 kg na prosię,
- na koniec tuczu średnio 5,6 kg na tuczniku,
- znaczącą oszczędność paszy,
- zmniejszenie kosztów antybiotykoterapii.
Jak kokcydioza w stadzie wpływa na ekonomię hodowli? Niejednokrotnie początkowe objawy choroby są bagatelizowane przez hodowców lub leczone nieskutecznymi metodami, generującymi dodatkowe koszty. Coraz wyższe koszty zakupu paszy i jednocześnie niskie ceny skupu żywca sprawiają, że hodowcy niejednokrotnie dopłacają do produkcji. Co więcej, nieuniknioną konsekwencją kokcydiozy są różnego rodzaju infekcje i choroby spowodowane obniżeniem odporności organizmu, które wymagają dodatkowych wydatków na leczenie. Niedocenianie skutków kokcydiozy to jeden z błędów, który skutkuje zwiększeniem kosztów tuczu a w konsekwencji zmniejszeniem zysków hodowcy. Najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie skutecznej i systematycznej walki z tą chorobą. t
Tags: choroby świń
|