Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
Kosmetyki samochodowe
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
Maschhoffs: Postępowe rolnictwo w rodzinnym stylu PDF Drukuj Email
Hodowca Trzody Chlewnej
Wpisany przez Stuart Lumb, niezależny dziennikarz, Wlk. Brytania   

Maschhoffs – rodzinna firma z siedzibą w stanie Illinois w USA. Gospodarstwo Maschhoffs jest trzecią firmą pod względem produkcji trzody chlewnej w USA. Rocznie odstawia się do uboju 3 500 000 tuczników oraz 500 000 sztuk prosiąt. Maschhoffs nadal inwestuje w rozwój produkcji.

 

 

Jaka jest główna tajemnica prowadzenia rodzinnej firmy Maschhoffs? Wayne Maschhoffs przyznaje, że oszczędność! Przykłady oszczędności można w firmie znaleźć wszędzie – zamiast drogich ciągników, do uprawy pól wykorzystywane są szkolne żółte autobusy, które miały zostać zezłomowane. Dziadek rodziny Wayne Maschhoff ma dzisiaj 80 lat, ale nadal służy pomocą w gospodarstwie, dogląda, wydaje polecenia oraz udziela porad. Rodzina Maschhoff posiada gospodarstwo w Carlyle (IL). Historia gospodarstwa sięga 1850 roku. Prowadzone jest obecnie przez Kena i Dave – synów Wayne. Pracę w gospodarstwie rozpoczęli w 1979 roku, po skończeniu studiów, prowadzili je wspólnie z rodzicami. W 1991 roku odkupili je od rodziców. Wayne Maschhoff jako zdrowo myślący człowiek, usunął się na bok, aby dać pole do popisu młodemu pokoleniu. Wspomina „Widziałem zbyt wielu chłopców, których rozwój ograniczali rodzice. Chciałem, żeby moi synowie byli samodzielni.”
Kolejnymi słowami kluczowymi, dzięki którym łatwiej można zrozumieć prowadzenie i sukces farmy w Carlyle to „tradycja” i „zachowanie wartości”. Mniejsze gospodarstwa rodzinne w Stanach Zjednoczonych przekonały się, że prowadzenie działalności od podstaw jest bardzo trudne, doświadczenie jest niezwykle istotnym elementem, a wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie jest bezcenna. Rozwój firmy nastąpił bardzo szybko, Maschhoffs postawił na skalę produkcji i tak dzisiaj firma jest już trzecią co do wielkości farmą produkującą tuczniki w USA.

Rozmiar
Ken Maschhoff pełni funkcję prezesa firmy i dyrektora generalnego. Opowiada o swoim gospodarstwie: „Obecnie posiadamy 192.000 macior na fermach, dzięki temu zajmujemy czołowe miejsce wśród prywatnych firm w branży mięsa wieprzowego w USA, nie przewidujemy natomiast wejścia na giełdę. W 2005 roku przejęliśmy duże gospodarstwo w stanie Minnesota – 60 tys. loch, w 2010 nabyliśmy kolejne 50 tys. macior. Chcemy dalej się rozwijać. Większość naszej produkcji znajduje się w stanach zlokalizowanych w środku kontynentu. Stan Oklahoma jest dla nas bardzo atrakcyjny ze względu na mniejszą koncentrację produkcji trzody chlewnej, tam też istnieje mniejsze ryzyko rozprzestrzeniania się chorób świń. Rocznie do uboju przeznaczamy 3 500 000 tuczników oraz 500 000 prosiąt. Naszymi odbiorcami są kluczowi gracze na rynku wieprzowiny w USA: Cargill Meat, Hormel Foods i Farmland. Zależy nam na rozwoju sprzedaży na rynki zewnętrzne. Ken Maschhoff mówi: „W USA mamy obecnie najtańszą paszę na świecie. Soja i kukurydza jest w dobrej cenie, dlatego cena wieprzowiny jest bardzo konkurencyjna. Możemy z powodzeniem konkurować z Kanadą i Brazylią w skali globalnej, ponieważ rolnicy mają dostęp do kapitału. Eksport jest niezwykle istotny dla naszej branży – obecnie wynosi on około 20-25% produkcji – i zdajemy sobie sprawę, że musimy utrzymać nasze rynki eksportowe. Wiemy, że nasza skala produkcji zdecydowanie różni się od europejskiej. Przy tak dużej produkcji musimy ciągle pracować nad zachowaniem odpowiedniego dobrostanu loch. Standardy utrzymania loch w Europie są także odmienne i dlatego, aby móc sprzedawać nasz towar na te rynki musimy się dostosować do wymogów tam obowiązujących. Od 2013 roku np. będzie obowiązywał nakaz grupowego utrzymywania loch”.

Centrala
Dr Bradley Wolter jest zarządcą firmy Maschhoffs. On jest jednym z kilku absolwentów Uniwersytetu Illinois, którzy są pracownikami przedsiębiorstwa. Maschhoffs ściśle współpracuje z uniwersytetem, w szczególności ze specjalistką ds. produkcji trzody chlewnej dr Mike Ellis.”Opracowaliśmy wspólny program, dzięki któremu studenci odbywają praktyki na naszych farmach – mówi Wolter. – Uczniowie mogą korzystać z naszej infrastruktury, z nowoczesnych urządzeń, w ramach gospodarstwa prowadzone są projekty doktoranckie. Program obejmuje kształcenie w zakresie studiów podyplomowych, a także możliwość zatrudnienia na stałe studentów odbywających praktyki w gospodarstwie. Spędzanie wspólnie czasu na farmie, buduje dobre relacje, umożliwia wzajemne poznanie się, co w przyszłości skutkuje dobrą efektywną pracą”.
3 lata temu miała miejsce w Stanach Zjednoczonych recesja. Były to trudne czasy dla Maschhoffs. Jednak Maschhoffs ma konserwatywne podejście do zarządzania ryzykiem i w rzeczywistości stosowane przez wiele lat zabezpieczenia pozwoliły utrzymać firmę w dobrej kondycji. Zespół złożony z dwóch etatowych pracowników koncentruje się nad zarządzaniem ryzykiem wszystkich kluczowych surowców do produkcji oraz sprzedaży trzody chlewnej. Świński przemysł ma charakter cykliczny, tak też dzieje się z cenami skupu żywca, natomiast ceny surowców stale będą rosły.
„Nie powinniśmy nigdy zapominać, że najważniejszy jest dobrostan zwierząt – kontynuuje Wolter. – Szkolimy w tej kwestii pracowników i stosujemy nagrody za realizowanie tego zadania. Zachęcamy w ten sposób do przyjaznej rywalizacji wśród pracowników. Maschhoffs chce zatrudniać przede wszystkim ludzi z pasją, którzy dbają o nasze zwierzęta.“
Koszt paszy, to główny składnik kosztów produkcji żywca wieprzowego. Firma Maschhoffs wytwarza 70% własnych pasz w pięciu wytwórniach. W ramach mieszalni wytwarza się 14 różnych pasz, pozostałe 30% pasz pochodzi z zakupu. W mieszalniach zewnętrznych, co kwartał przeprowadzane są kontrole jakości.


Dział profilaktyki i bezpieczeństwa
Podział opieki nad zwierzętami w firmie Maschhoffs jest kluczowym sektorem. Steve Quick pełni funkcję wiceprezesa od 1979 roku. „Historia zna wiele firm, które rozwinęły się zbyt szybko, wówczas wydatki przewyższają dochody, co zwykle kończy się bankructwem – mówi Steve Quick. – Aby uzyskać optymalną wydajność koncentrujemy się na tzw. „Big 4” (wielka czwórka): opieka, woda, powietrze i dobrostan zwierząt. Siedem lat temu opracowano zasady dobrego postępowania oraz kontroli zużycia pasz. Nie ma mowy o marnotrawstwie w żadnym sektorze produkcyjnym. Ocena jakości pasz przeprowadzana jest regularnie, natomiast duże audyty odbywają się co kilka lat. Patrząc w przyszłość, Maschhoffs zamierza rozwijać System Zarządzania Jakością w celu lepszego zarządzania stadem.

tłumacznie:
Agnieszka Markowska

Tags: poza Unią