Kursy walut

Kursy NBP z 09-02-2012
walutaskupsprz.
USD3.11683.1798
EUR4.13444.2180
CHF3.41523.4842
JPY4.05244.1342
Chwilówki
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica760-810
kukurydza760-810
owies paszowy zg z PN
jęczmień800-840
Śruty
rzepakowa750-790
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
Bezpieczne kojce porodowe PDF Drukuj Email
Hodowca Trzody Chlewnej
Wpisany przez Dorota Bugnacka Katedra Hodowli Trzody Chlewnej, UW-M Olsztyn   

Skuteczność odchowu prosiąt ssących jest jednym z ważniejszych czynników kształtujących opłacalność produkcji trzody chlewnej, a ilość i jakość prosiąt przekazywanych z sektora porodowego do dalszego odchowu jest podstawą efektywnej produkcji. Na wartość tych cech wpływa oczywiście umiejętny dobór ras i wariantu krzyżowania towarowego stosowanego w stadzie, prawidłowe żywienie zwierząt, profilaktyka weterynaryjna i pielęgnacja. Jednakże, należy zwrócić baczną uwagę, czy wyposażenie porodówki gwarantuje zwierzętom dobre warunki chowu i w efekcie produkcję przy zachowaniu minimalnych strat prosiąt. Najlepiej – strat nie większych niż 5-7% w stosunku do liczby prosiąt urodzonych żywo w miocie.

Odpowiedź na pytanie co to znaczy „bezpieczny kojec” jest z pozoru prosta. Chodzi tu, oczywiście, przede wszystkim o bezpieczeństwo prosiąt, o ich ochronę przed przygnieceniem przez lochę. Kluczową rolę zdaje się odgrywać w tym aspekcie konstrukcja kojca porodowego. Jednak nieodzowne jest wspomnieć, że należy traktować zagadnienie „bezpiecznego kojca” łącznie z charakterystyką jego wyposażenia i panującymi w nim warunkami środowiskowymi, które wpływają na zdrowotność i przeżywalność prosiąt oraz na zachowanie się zwierząt, a zwłaszcza loch.


Klatka czy kojec porodowy? Wady i zalety
 Najczęściej stosowanym w sektorach porodowych sposobem utrzymania loch jest obecnie klatka porodowa (Fot. 1, 2, 3).

   

 Jest ona wyposażona w jarzmo ograniczające powierzchnię poruszania się lochy, które pozwala zwierzęciu tylko na wstanie, położenie się i zrobienie kilku kroków w przód lub w tył. Powodem, dla którego wymyślono i zastosowano taki typ utrzymania loch karmiących była chęć ograniczenia przygniatania prosiąt przez matkę i tym samym zwiększenie ich przeżywalności, plenności loch i w rezultacie – lepszą efektywność produkcji. Należy zaznaczyć, że prawodawstwo UE dopuszcza utrzymanie loch w okresie okołoporodowym i laktacji z ograniczeniem swobody ruchu. I jest to jedyny dopuszczalny przypadek, gdy można świniom ograniczać możliwość ruchu.

     

  Jarzmo może być usytuowane w klatce ukośnie (Fot. 1, 2) lub podłużnie (Fot. 3). Ukośne ustawienie jarzma daje większą możliwość ruchu prosiętom, a także umożliwia zastosowanie budki dla prosiąt (Fot. 1, 2), co stwarza im lepsze warunki termiczne i daje oszczędność w ogrzewaniu. Podłoga klatki może być w całości lub w połowie rusztowa, i wobec tego zdecydowanie przeważającą metodą jest tu utrzymanie bezściołowe. Powierzchnia klatek jest zwykle zgodna z normą (minimum 3,5 m2) wyznaczoną przez dyrektywę UE i prawodawstwo polskie („Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Wsi z 02.09.2003 r.”), ponieważ najczęściej montuje się kojce o wymiarach 1,8 x 2,4 m; a także 1,8 x 2,20 czy też 1,6 x 2,4 m.

  
 Uważa się, że największe zalety klatek porodowych w stosunku do tradycyjnych kojców to:
• ograniczenie śmiertelności prosiąt na skutek ich przygniecenia przez lochę,
• łatwiejsza obsługa zwierząt,
• mniejsze nakłady na robociznę (ze względu na utrzymanie bezściołowe),
• większy zysk z powierzchni użytkowej porodówki (jedna klatka zajmuje mniejszą powierzchnię niż kojec)
• ułatwiona praca z lochą (pomoc porodowa, zabiegi weterynaryjne, zastrzyki),
• możliwość sprawniejszej pracy z prosiętami (łatwiejsze wyłapywanie, ważenie, znakowanie, zabiegi, leczenie).
 Jednakże, klatki porodowe mają jedną zdecydowaną wadę w porównaniu z kojcami, w których locha może swobodnie się poruszać – nie zapewniają lochom porównywalnego poziomu dobrostanu, a zwierzęta często przejawiają stereotypie (o czym w dalsze części). Locha przebywająca w jarzmie często już na 1-2 tyg. przed porodem na skutek braku ruchu może mieć problemy w trakcie porodu. Ponadto, wśród loch utrzymywanych w ten sposób występuje większy procent brakowań ze względu na schorzenia i urazy kończyn, a także skaleczenia i infekcje sutków.
 Zdecydowanie rzadziej spotkać można tradycyjne kojce porodowe, w których lochy mogą swobodnie się poruszać (Fot. 4, 5), a prosięta mają wydzieloną swoją strefę kojca, z promiennikiem podczerwieni i autokarmnikiem.

                                                                           

Kojce te są w większości ściołowe, choć spotyka się rozwiązania na niepełnym ruszcie. Ze względu na konieczność wygrodzenia części dla prosiąt, są one większe od klatek, zwykle mają powierzchnię 4-5m2. W związku z tym uważa się, że takie kojce (w przeciwieństwie do klatek) wymagają większych nakładów na robociznę, dają mniejszą efektywność produkcji z powierzchni porodówki, utrudniają wykonywanie zabiegów weterynaryjnych i zootechnicznych na zwierzętach, bo wyłapywanie prosiąt w obecności lochy jest kłopotliwe (a bywa też niebezpieczne gdy locha jest wyjątkowo troskliwą matką). Jednak za największą wadę kojców tradycyjnych uważa się większą śmiertelność prosiąt, wynikającą z przygniecenia przez lochę. Z kolei, za najważniejsze zalety kojców tradycyjnych, nie ograniczających powierzchni poruszania się zwierząt należy uznać:
• swoboda ruchu w przypadku wstawiania do kojca porodowego lochy już na 1-2 tygodnie przed planowanym oproszeniem pozwala zachować zwierzęciu lepszą kondycję, w konsekwencji zwierzę jest sprawniejsze, a przedłużające się porody są bardzo rzadkie,
• możliwość swobodnego zachowania się lochy przed i w trakcie porodu,
• obecność ściółki pozwala losze przed porodem przygotować gniazdo dla prosiąt, co jest silnym atawizmem i pozytywnie (uspokajająco) wpływa na zwierzę,
• lepsze warunki do wzrostu prosiąt, większa powierzchnia daje swobodę ruchu.


 Jak wspomniałam, najczęściej przytaczaną zaletą klatek porodowych, będącą jednocześnie wadą kojców tradycyjnych, jest problem przygniatania prosiąt przez lochę. Należy się jednak zastanowić, czy jest to twierdzenie w pełni uprawnione i czy na pewno głównej przyczyny można się doszukiwać w swobodzie ruchu lochy w kojcu? Jarzmo zastosowane w konstrukcji klatki porodowej ma dać prosięciu bezpieczeństwo. Tymczasem zestresowana, poirytowana ograniczeniem ruchu locha, w dodatku nie mogąca zobaczyć, gdzie są prosięta nadal stanowi dla nich zagrożenie. Zwłaszcza dla noworodków, które poruszają się jeszcze dość ślamazarnie i często „kręcą się” pod brzuchem stojącej matki „w poszukiwaniu wymienia”. W ten sposób locha może łatwo nadepnąć na prosię lub położyć się na nim. Wiele analiz i badań dotyczących tego zagadnienia stwierdza, że upadki prosiąt będące skutkiem przygniecenia przez lochę w klatkach w porównaniu z kojcami są wprawdzie o kilka % niższe, ale uzyskane różnice są najczęściej statystycznie nieistotne. Poza tym, odchowane w klatkach prosięta mają często niższą masę ciała w 21. dniu laktacji i przy odsadzeniu w porównaniu do zwierząt odchowanych w kojcach. Sugeruje się, że to na skutek działania na organizm lochy czynników stresogennych (ograniczenie swobody jarzmem, brak ściółki) bardzo szybko mogą wystąpić konsekwencje w odchowie potomstwa, np. poprzez zmniejszenie ilości mleka (a nawet zahamowanie jego produkcji) lub pogorszenie się troskliwości lochy (jako skutek negatywnego wpływu stresu na sferę psychiczną związaną z opieką nad noworodkami).

  


 Lochy są w zdecydowanej większości bardzo opiekuńczymi i troskliwymi matkami. Odchowując miot w kojcu porodowym locha sama wybiera miejsce, w którym się kładzie do karmienia lub odpoczynku. Kładzie się najpierw na brzuchu, a robi to bardzo ostrożnie, najczęściej tuż przy przegrodzie, zbliżając ku posadzce najpierw przód ciała a potem zad, w trakcie pilnie nasłuchuje i na każdy alarmujący pisk prosięcia szybko się podnosi. Z pozycji leżenia na brzuchu kładzie się dopiero powoli na boku, eksponując wymię. Zdrowa, spokojna, troskliwa, nie niepokojona przez otoczenie locha jest ostrożna i nie przygniata prosiąt! Lochy agresywne i „niedbale” traktujące prosięta, które są nieuważne i nie reagują na pisk przygniatanego prosięcia powinno się jak najszybciej brakować ze stada! Dodatkowo można przy ściankach kojca, na wysokości około 30cm nad posadzką kojca zamontować listwy (rurki) odbojnikowe, które nie pozwolą losze przygnieść ze skutkiem śmiertelnym prosięcia, które znalazło się za blisko ściany lub przegrody w momencie, gdy matka się kładła, lub też nie zdążyło uciec.

 


 W tym miejscu nieodzowne jest wspomnieć o specyfice zachowania się świń i ich potrzebach behawioralnych. Otóż, wszelkie nowe technologie stosowane w produkcji trzody chlewnej (takie jak klatki porodowe z ograniczoną swobodą poruszania się, utrzymanie bezściołowe) często niestety nie spełniają podstawowych potrzeb behawioralnych zwierząt. Mogą w ten sposób wyzwalać pewne nietypowe reakcje i zachowania się zwierząt – stereotypie. U loch utrzymywanych w klatkach porodowych przejawia się to niepokojem, większą aktywnością, gryzieniem elementów ogrodzenia i uderzaniem o nie głową, symulowaniem „rycia” i „grzebania” w ściółce, której nie ma. Reakcje te są szczególnie silne u loch tuż przed porodem. Powodują nasilające się reakcje stresowe, tym samym ograniczają ich dobrostan i mogą wpływać ujemnie już nie tylko na samopoczucie, ale i zdrowotność, a przez to na produkcyjność zwierząt. Warto pamiętać, że hormony wydzielane przez organizm lochy pod wpływem stresu (przede wszystkim kortyzol) blokują sekrecję prolaktyny i oksytocyny – hormonów podstawowych dla sprawnego przebiegu porodu i prawidłowej laktacji. Stres działający na lochę w okresie okołoporodowym jest powszechnie uznawany za jeden z czynników warunkujących syndrom MMA (Mastitis, Metritis, Agalactia), którego najczęstszym skutkiem jest duża śmiertelność w miocie, a także odchowywanie słabych, charłaczych prosiąt.
 Na wszelkie przejawy dyskomfortu są wrażliwe zwłaszcza lochy młode, rodzące po raz pierwszy. Może to skutkować zaburzeniami w zachowaniu się zwierzęcia i przebiegu porodu. W tabeli 1 przedstawiono wyniki badań własnych określających zachowanie się i przebieg porodu u loch pierwiastek.

 

 

Łatwo zauważyć, że zwierzęta utrzymywane w kojcach tradycyjnych, ze ściółką, mogące swobodnie wyrażać swoje atawistyczne formy zachowania, już wiele godzin przed porodem zajęły się ścieleniem gniazda (1663 min.). Odruch ten jest uznawany za najważniejszą i najsilniejszą potrzebę u loch przygotowujących się do porodu. Sam poród (liczony jako czas rodzenia się prosiąt) trwał u nich 128 minut. Loszki przygotowujące się do porodu w klatkach porodowych prosiły się znacznie dłużej (224 min.), a ich formy zachowania symulujące słanie gniazda trwały krócej (474 min.). Wniosek jest czytelny – możliwość spokojnego i swobodnego przygotowania się lochy do porodu skraca sam poród, a to z kolei ogranicza ryzyko infekcji i komplikacji okołoporodowych oraz ryzyko rodzenia się prosiąt martwych. Dodam, że konieczność weterynaryjnej pomocy porodowej, w związku z nieprawidłowym ułożeniem płodów, zaistniała w przypadku kilku loszek proszących się w klatkach porodowych.
 Podsumowując tę część rozważań należy stwierdzić, że obecnie trudno jest nie uznawać argumentów ekonomicznych przemawiających za stosowaniem na porodówkach klatek z jarzmem dla lochy. Znane są też wyniki badań mówiące, że utrzymanie loch w kojcach ściołowych, dające swobodę wyrażania zachowań przed porodem i nieskrępowanej opieki nad potomstwem, nie ma odzwierciedlenia w lepszych wynikach odchowu prosiąt. Ci sami autorzy za pozytywną stronę utrzymania loch w klatkach porodowych uznają wyraźne zmniejszenie upadków prosiąt w trakcie ich odchowu przy matce, ze względu na niższy procent przygnieceń. Należy jednak zdawać sobie sprawę z negatywnych (obniżających dobrostan) cech takiego sposobu utrzymania loch. I próbować w miarę możliwości przeciwdziałać jego skutkom. Przy odrobinie dobrej woli wystarczy zapewnić losze ściółkę, przynajmniej przed porodem, a najlepiej w trakcie całej laktacji (Fot. 2, 3). Zagadnienie dostępu lochy do ściółki w kojcu porodowym uznano za tak ważne, że jest ono normowane prawnie przez „Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 02.09.2003r. w sprawie minimalnych warunków utrzymania poszczególnych gatunków zwierząt gospodarskich”. A mianowicie:
§ 26. 1. Kojec, w którym utrzymywane są lochy i loszki w tygodniu poprzedzającym przewidywany termin proszenia, zaopatruje się w materiał umożliwiający budowę gniazda.
§ 26. 5. W przypadku utrzymywania loch z prosiętami:
 1. kojec wyposaża się w przegrodę zapobiegającą przygnieceniu prosiąt przez lochę;
 2. w kojcu wydziela się część ze ściółką o powierzchni pozwalającej na jednoczesny odpoczynek zwierząt.
 I o tych zaleceniach należy pamiętać, odpowiadając na pytanie: „Czy zapewniamy dobre warunki bytowania lochom i prosiętom na porodówce”?


Wyposażenie kojca porodowego
 Począwszy od elementów konstrukcyjnych klatki, poprzez jarzmo lochy, jej koryto i autokarmnik dla prosiąt, skończywszy na poidłach i elementach grzejnych gniazda dla prosiąt, muszą być wykonane i zamontowane w sposób gwarantujący bezpieczeństwo i ochronę przed wszelkimi uszkodzeniami, skaleczeniami i otarciami. Wystające śruby, gwoździe, ostre krawędzie blachy mogą narazić prosięta na skaleczenia i tą drogą na groźne dla zdrowa infekcje. Oczywiście, zakupując całe klatki od renomowanego producenta mamy gwarancję jakości ich wykonania, jednak wszelkiego rodzaju „prowizorki” i wykonywane we własnym zakresie modyfikacje w budowie kojca, mogą niestety przynieść złe skutki.


Warunki mikroklimatyczne w kojcu porodowym
 Prosięta muszą mieć w swoim kojcu sucho i ciepło. Wymagają temperatury od około 32°C w pierwszych dniach życia, do około 21-22°C w 4-8 tygodniu odchowu (Tab. 2).

  

Należy wiedzieć, że układ termoregulacji u prosiąt funkcjonuje wystarczająco sprawnie dopiero w wieku około 5-6 tygodni, i do tego czasu właściciel musi się zatroszczyć o zapewnienie im odpowiednich warunków termicznych. Niezbędne jest do tego zainstalowanie źródła ciepła (promiennika podczerwieni, promiennika gazowego, elektrycznej płyty grzejnej). Prosięta wychłodzone stają się osowiałe, niechętnie podchodzą do ssania, a niedożywienie jeszcze pogarsza ich stan. Stają się też bardziej podatne na biegunki, jak również wolniej poruszając się po kojcu, mogą zostać przez lochę nadepnięte. To właśnie choroby biegunkowe okresu noworodkowego i przygniecenia osesków przez lochę są najczęstszymi przyczynami strat w odchowie. Temperatura w kojcu porodowym jest zależna również od szybkości wymiany powietrza w chlewni. Jest to szczególnie ważne w przypadku stosowania wentylacji mechanicznej, ponieważ zbyt duża prędkość ruchu powietrza powoduje wychładzanie zwierząt. Dodatkowo (zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym) należy dbać, aby w chlewni nie było przeciągów, a chłodne powietrze z kanałów nawiewowych nie wpadało bezpośrednio na prosięta. Jest to niedopuszczalne na porodówce.
 Na zdrowotność zwierząt wyraźny wpływ ma także wilgotność względna, zwłaszcza w połączeniu z temperaturą. Przy zbyt wysokiej wilgotności i niskiej temperaturze dochodzi do wychłodzenia zwierząt szybszego niż ma to miejsce przy niskiej temperaturze, ale z prawidłową wilgotnością otoczenia. Wskutek tego wzrasta ilość prosiąt z objawami biegunek i schorzeń układu oddechowego (wysoka wilgotność sprzyja szybkiemu namnażaniu się czynników chorobotwórczych). Ryzyko zachorowań wśród prosiąt jest duże, ponieważ ich układ immunologiczny zaczyna dość efektywnie chronić organizm dopiero w wieku kilku tygodni. Z kolei wysoka, zarówno wilgotność jak i temperatura, prowadzą do przegrzania organizmu. Ten problem dotyczy zdecydowanie bardziej lochy niż prosiąt, ponieważ może obniżyć mleczność i zwiększyć nerwowość lochy, a tym samym prowadzić do wzrostu ryzyka przygniecenia prosiąt (Tab. 1).


Oświetlenie porodówki
 Naturalne lub w połączeniu ze sztucznym, jest bardzo istotne w kontekście zagrożenia prosiąt przygnieceniem przez lochę. Słabe oświetlenie utrudnia zwierzętom sprawne poruszanie się, co jest ważne szczególnie w przypadku loch z prosiętami. Nawet najostrożniejsza locha może nadepnąć prosię (zwłaszcza najmłodsze, kilkudniowe), poruszając się w ciemnościach „po omacku”, jak również prosię może nie zdążyć uciec przed takim zagrożeniem w źle oświetlonej klatce. Należy dbać o czystość okien, a oświetlenie sztuczne powinno być włączone na porodówce również wieczorem i nocą. Samo światło z promienników podczerwieni jest niewystarczającą gwarancją dobrej orientacji i sprawnego poruszania się zwierząt.


Natężenie hałasu
 W porodówce należy też zadbać o zapewnienie zwierzętom ciszy i spokoju. Natężenie hałasu powinno być jak najmniejsze zwłaszcza w okresie oproszeń. Jest to czynnik mogący wywołać stres u rodzącej lochy, i tym samym zakłócić przebieg porodu, a w skrajnych wypadkach nawet zahamować laktację. W przypadku loch karmiących długo trwający lub o dużym natężeniu hałas powoduje rosnące zdenerwowanie, a tym samym zwiększa ryzyko przygniecenia prosiąt.
 Płodność i plenność loch, w połączeniu z ich troskliwością macierzyńską, są podstawą efektywnej produkcji trzody. Należy jednak pamiętać, że jest ona warunkowana także komfortem bytowania zwierząt. A zatem, dbając o minimalizację strat w odchowie i stosując nowoczesne technologie nie wolno zapomnieć o konieczności zapewnienia zwierzętom warunków dających im możliwość normalnego dla gatunku zachowania.

Tags: kojce porodowe , odchów prosiąt , prosięta , sektor porodowy