| Zalety stosowania systemu żywienia świń na mokro |
|
|
|
| Hodowca Trzody Chlewnej | |||
| Wpisany przez Wanda Milewska UW-M Olsztyn | |||
|
W nowoczesnym żywieniu świń należy stosować takie metody, które umożliwiają zwierzętom maksymalne wykorzystanie składników pokarmowych paszy przy minimalnym ich wydalaniu wraz z odchodami. Żywić świnie na sucho, czy na mokro? Jest to dylemat każdego hodowcy i producenta świń. Nie da się przewidzieć, który z tych systemów będzie dominujący w przyszłości, gdyż każdy z nich ma swoje wady i zalety (tab. 1). W dużych fermach lochy karmiące, prosięta i warchlaki żywi się przeważnie na sucho, natomiast pozostałe grupy świń można żywić na sucho lub na mokro w zależności od warunków, w jakich przebywają. Dotyczy to zarówno budynków, ich wyposażenia, jak i usytuowania oraz pasz, jakimi dysponuje gospodarstwo. Ważna jest także niezawodność urządzeń, łatwość obsługi i koszt inwestycji. Rozwożenie mokrej paszy za pomocą wózka ręcznego i zadawanie jej do koryt jest czynnością uciążliwą i czasochłonną. Dlatego na rynku znajduje się obecnie wiele rozwiązań oferowanych przez różne firmy, które przedstawiają sposoby mechanizacji i automatyzacji tego procesu. Na fermach typu „Kołbacz” system żywienia na mokro był stosowany od początku jej istnienia, czyli już przeszło 30 lat temu. Centrala paszowa składała się z silosów, mieszalników paszy z ciepłą wodą, pomp tłoczących, automatycznej wagi oraz elektronicznych pulpitów, które sterowały całym procesem. Mieszanka paszowa wymieszana z wodą była tłoczona rurami do budynków i zadawana do koryt przez otwarcie zaworów spustowych. Podobnie działa opracowany przez Meprozet system hydropasz.
Pasza jest chętnie wyjadana przez zwierzęta. Płynne i wilgotne pasze są przeważnie niedrogie. Nakłady na żywienie mogą ulec wtedy znacznemu obniżeniu. Ponadto stosowanie pasz półpłynnych zapobiega zapyleniu pomieszczeń, zmniejsza straty paszy z tego powodu, poprawia warunki higieniczne w chlewni. Nie należy jednak dodawać zbyt dużo wody do paszy, gdyż zbyt duże rozcieńczenie pogarsza wyniki tuczu i wydajność rzeźną. Przy żywieniu paszą płynną należy stosować na 1 kg paszy 2,5 do 3 l wody. Musi być ona dostarczona ze źródła czystej wody pitnej. W Danii i Szwecji ponad 60% tuczników karmionych jest płynną paszą, podobnie jak większość loch. Natomiast we Francji i Holandii system płynny stosowany jest w około 33% warchlakarni i tuczarni z tym, że w regionach o największej obsadzie świń, stosuje go około 50-60% ferm. W przeciwieństwie do krajów skandynawskich, stosunkowo niewiele holenderskich czy francuskich loch jest karmionych tym systemem. Z kolei w Niemczech system żywienia płynnego funkcjonuje w około 40% tuczarniach. Rzadko stosuje się go dla loch. Najwięcej ferm karmi świnie płynną paszą na wschodzie i północnym zachodzie kraju, natomiast mniejsze fermy na południu rzadko decydują się na takie instalacje. Sytuacja ta zmienia się jednak szybko, ponieważ małe farmy przestają działać, a duże się rozwijają. Koszt żywienia płynnego przypadający na 1 świnię zmniejsza się wraz ze wzrostem ich liczby na fermie (warto, gdy obsada wynosi 1500-2000 tuczników). Najkorzystniej finansowo, ze względu na koszty transportu, opłaca się ten sposób żywienia, gdy ferma jest zlokalizowana blisko źródła paszy: browaru, zakładu piekarniczego, mleczarni, zakładów przemysłu ziemniaczanego. Poza tym, ważna jest kwestia przestrzegania higieny, czyli utrzymania w czystości zbiorników na pasze i rurociągów, którymi dostarczane są do koryt.
|



















