Salmonella od lat pozostaje jednym z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa żywności oraz zdrowia publicznego. Mimo obowiązujących programów zwalczania, rygorystycznych zasad bioasekuracji i szczepień, bakteria nadal stanowi poważny problem w produkcji drobiarskiej. Co więcej, jej zdolność do przetrwania w środowisku fermowym oraz tworzenia biofilmu sprawia, że tradycyjne metody kontroli nie zawsze są wystarczające. Dlatego coraz większą uwagę poświęca się nowoczesnym, zrównoważonym rozwiązaniom, które mogą skuteczniej ograniczać występowanie tego patogenu.

Biofilm – największy sprzymierzeniec Salmonelli
Jednym z powodów, dla których Salmonella jest tak trudna do zwalczenia, jest jej zdolność do tworzenia biofilmu. Bakterie otoczone warstwą ochronną znacznie lepiej znoszą działanie środków dezynfekcyjnych i niekorzystnych warunków środowiskowych. Biofilm staje się również miejscem wymiany genów odpowiedzialnych za oporność na antybiotyki oraz tolerancję na środki dezynfekcyjne.
To właśnie dlatego nawet prawidłowo przeprowadzone mycie i dezynfekcja nie zawsze gwarantują całkowite usunięcie patogenu z budynków inwentarskich. Dodatkowym wyzwaniem jest możliwość pojawiania się nowych serotypów Salmonelli lepiej przystosowanych do przetrwania w środowisku fermowym.
Bioasekuracja nadal pozostaje podstawą
Choć nauka rozwija coraz nowsze technologie, podstawowym elementem ochrony stad nadal jest skuteczna bioasekuracja. Obejmuje ona wszystkie etapy produkcji – od zakupu materiału hodowlanego po przygotowanie kurnika dla kolejnego stada.
Szczególnie ważne jest korzystanie z piskląt pochodzących ze stad wolnych od Salmonelli, właściwa dezynfekcja jaj wylęgowych, kontrola ruchu ludzi i sprzętu oraz dokładne czyszczenie budynków. Równie istotne jest zwalczanie gryzoni i owadów, które mogą przenosić bakterie pomiędzy obiektami, a także dbałość o jakość wody, paszy i ściółki.
Nowoczesna dezynfekcja zamiast rutynowych schematów
Rosnąca odporność bakterii powoduje, że naukowcy coraz częściej poszukują nowych metod dezynfekcji. Badane są m.in. innowacyjne połączenia klasycznych środków chemicznych, nanocząstki srebra oraz technologie wykorzystujące promieniowanie UV.
Obiecujące wyniki uzyskują także rozwiązania wykorzystujące promieniowanie UV-LED czy dezynfekcję parą wodną pod ciśnieniem z jednoczesnym zastosowaniem gorącego powietrza. Takie metody pozwalają skutecznie ograniczać liczbę bakterii na powierzchniach, a jednocześnie mogą zmniejszać zużycie wody oraz ilość stosowanych substancji chemicznych. Ich wadą pozostają jednak wysokie koszty wdrożenia.
Bakteriofagi i olejki eteryczne – biologiczna przyszłość walki z Salmonellą?
Coraz większe zainteresowanie budzą biologiczne metody ograniczania liczby patogenów. Jednym z najbardziej obiecujących kierunków są bakteriofagi – wirusy, które atakują wyłącznie bakterie.
Badania pokazują, że odpowiednio dobrane koktajle bakteriofagów mogą niemal całkowicie eliminować Salmonellę z powierzchni fermowych oraz skutecznie niszczyć biofilm. Naukowcy analizują również możliwość stosowania bakteriofagów już na etapie wylęgu, co mogłoby ograniczać rozprzestrzenianie się zakażeń od pierwszych dni życia piskląt.
Równolegle prowadzone są badania nad olejkami eterycznymi i ekstraktami roślinnymi. Szczególnie obiecujące właściwości wykazują tymol, karwakrol oraz aldehyd cynamonowy, które ograniczają rozwój Salmonelli i utrudniają tworzenie biofilmu.
Zdrowe jelita – skuteczniejsza ochrona stada
Coraz więcej uwagi poświęca się również ograniczaniu kolonizacji przewodu pokarmowego przez Salmonellę. Celem jest stworzenie warunków, w których bakteria ma utrudnione zasiedlanie jelit ptaków.
W praktyce wykorzystuje się m.in. kwasy organiczne, prebiotyki, probiotyki, synbiotyki oraz metody konkurencyjnego wykluczania. Preparaty zawierające korzystne bakterie wspierają rozwój stabilnej mikrobioty jelitowej, ograniczają możliwość przylegania Salmonelli do nabłonka jelit i wzmacniają naturalne mechanizmy odporności organizmu. Takie działania pozwalają zmniejszyć ryzyko zakażeń bez konieczności zwiększania zużycia antybiotyków.
Nie ma jednej skutecznej metody
Eksperci są zgodni – żadna pojedyncza technologia nie pozwoli całkowicie wyeliminować Salmonelli z produkcji drobiarskiej. Najlepsze efekty przynosi połączenie rygorystycznej bioasekuracji, skutecznego mycia i dezynfekcji, nowoczesnych technologii oraz działań wspierających zdrowie przewodu pokarmowego ptaków.
To właśnie zintegrowane podejście będzie w najbliższych latach wyznaczać kierunek rozwoju nowoczesnej i zrównoważonej produkcji drobiarskiej. Pozwala ono nie tylko skuteczniej ograniczać ryzyko występowania Salmonelli, ale również odpowiada na rosnące wymagania dotyczące bezpieczeństwa żywności oraz ograniczania stosowania antybiotyków.
Autorką pełnego tekstu jest Anna Wilkanowska
Cały artykuł przeczytasz w magazynie Hodowca Drobiu 8/2026



















