Artykuły

Niebezpieczne lato w oborze – stres cieplny a zdrowie krów mlecznych

Drukuj

Lato to czas wzmożonych zagrożeń w hodowli bydła mlecznego. Coraz częstsze fale upałów wywołują u krów stres cieplny, który nie tylko obniża ich dobrostan, ale znacząco wpływa na zdrowie, rozród i produkcję mleka. Problem ten jest poważniejszy, niż mogłoby się wydawać – skutki nie kończą się wraz z końcem upałów, lecz często ujawniają się dopiero po kilku tygodniach. Wraz ze wzrostem globalnych temperatur stres cieplny staje się jednym z głównych wyzwań nowoczesnego chowu.

lato w oborze


Czym jest stres cieplny i kiedy się zaczyna?

Krowy mleczne najlepiej funkcjonują w temperaturze od 12 do 18°C. W takiej strefie komfortu cieplnego ich organizm nie musi podejmować dodatkowego wysiłku, aby się schłodzić lub ogrzać. Gdy temperatura otoczenia zaczyna przekraczać 20°C, a wilgotność powietrza rośnie, naturalne mechanizmy chłodzenia stają się coraz mniej efektywne.

Wysoka wilgotność blokuje odparowywanie potu, co uniemożliwia skuteczne pozbywanie się ciepła. Organizm przegrzewa się, a krowy zaczynają ziajać, oddawać więcej moczu i przestają jeść. W skrajnych przypadkach dochodzi do przegrzania, udaru cieplnego, a nawet śmierci zwierzęcia.

Aby określić poziom zagrożenia, stosuje się wskaźnik THI (Temperature-Humidity Index). Już przy wartościach powyżej 72 jednostek zwierzęta zaczynają odczuwać stres cieplny, a u krów wysokowydajnych objawy mogą wystąpić nawet przy niższych wartościach – od 68 w górę.

 

Jak stres cieplny wpływa na zdrowie i trawienie?

Upał wpływa bezpośrednio na zachowanie krów – jedzą mniej, przeżuwają krócej, a ich układ pokarmowy działa mniej efektywnie. Fermentacja paszy w żwaczu generuje dużo ciepła, dlatego przy wysokiej temperaturze krowy ograniczają spożycie objętościowych pasz włóknistych na rzecz bardziej skoncentrowanych dawek, co jednak prowadzi do zaburzeń w trawieniu i może skutkować kwasicą.

Zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej, ograniczenie buforowania treści żwacza i spadek aktywności mikroflory to poważne skutki, które obniżają nie tylko produkcję mleka, ale także odporność zwierząt. Organizm pozbawiony odpowiednich buforów traci zdolność do stabilizacji pH, co wpływa negatywnie na trawienie i przyswajanie składników odżywczych.

 

Problemy z rozrodem – ciche ruje i niższa płodność

Już przy umiarkowanym stresie cieplnym, gdy THI wynosi 55–60, pojawiają się zaburzenia rozrodcze. Krowy gorzej manifestują ruję, zacielenia są mniej skuteczne, a zarodki obumierają częściej niż w warunkach komfortu cieplnego. Dodatkowo, owulacje są opóźnione, a cykl rujowy ulega zaburzeniu – często pierwsze ruje po porodzie pojawiają się nawet dwa razy później niż normalnie.

Stres cieplny powoduje też zmiany hormonalne – obniża się poziom progesteronu, LH i estradiolu, co pogarsza jakość pęcherzyków jajnikowych i zarodków. W dłuższej perspektywie spada efektywność rozrodu w całym stadzie. Co ważne, negatywne skutki mogą pojawić się dopiero po kilku miesiącach, ponieważ dojrzewanie komórek jajowych trwa nawet 60–80 dni.

 

Spadek odporności i podatność na choroby

Organizm krowy w upale działa w trybie przetrwania – więcej energii zużywa na termoregulację, a mniej na funkcje obronne. Wzrasta poziom kortyzolu, co tłumi odpowiedź immunologiczną. Dochodzi do zmniejszenia produkcji przeciwciał i ograniczenia aktywności fagocytarnej, co oznacza większą podatność na infekcje.

Zwierzęta częściej chorują na zapalenie wymienia (mastitis), mają problemy z wątrobą, układem oddechowym i stawami. Wzrost liczby komórek somatycznych w mleku to kolejny objaw upośledzenia odporności.

 

Produkcja i jakość mleka – nie tylko mniej, ale i gorzej

Upały uderzają przede wszystkim w wydajność – spadki produkcji mleka mogą sięgać nawet 30%, zwłaszcza u krów w szczycie laktacji. Ale to nie wszystko – obniża się zawartość białka i tłuszczu, pogarsza się profil kazein, rośnie liczba komórek somatycznych, a zmiany enzymatyczne rozkładają białko i tłuszcz już w gruczole mlecznym. Mleko traci swoje walory technologiczne i smakowe, co przekłada się na jakość produktów mlecznych.

Wysoka temperatura wpływa też na tzw. wytrwałość laktacji – krowy szybciej „kończą” laktację, co oznacza krótszy okres produkcyjny.

 

Skrajne przypadki – zagrożenie życia

Przy bardzo wysokim THI i braku możliwości ochłodzenia ciała, krowa może doświadczyć udaru cieplnego. Temperatura ciała powyżej 42°C to granica, której przekroczenie może skończyć się śmiercią zwierzęcia. Okresy o THI powyżej 77 wiążą się z największym ryzykiem zgonu. Utrata równowagi elektrolitowej, zaburzenia krążenia i niewydolność narządów to najbardziej dramatyczne skutki przegrzania.

 

Jak zapobiegać skutkom stresu cieplnego?

W okresie letnim hodowcy powinni zwrócić szczególną uwagę na warunki w oborze. Odpowiednia wentylacja, zapewnienie cienia i chłodnej wody to podstawa. Można rozważyć zastosowanie zraszaczy i wentylatorów, a także modyfikację godzin zadawania paszy – np. podawanie większych dawek nocą, gdy jest chłodniej.

Dodatkowo warto monitorować THI i reagować, zanim objawy stresu cieplnego się pojawią. Odpowiednie zarządzanie dawką pokarmową, wzbogaconą o elektrolity, buforujące dodatki paszowe i antyoksydanty może istotnie poprawić odporność zwierząt na stres cieplny.

 

Podsumowanie

Stres cieplny to poważne i często niedoceniane zagrożenie w hodowli bydła mlecznego. Wpływa nie tylko na produkcję mleka, ale również na zdrowie, rozród i przeżywalność krów. Skutki wysokich temperatur są długofalowe, a ich wpływ może być odczuwalny przez całe stado jeszcze długo po zakończeniu upałów.
Dlatego przygotowanie obory, śledzenie prognoz pogody i wczesne reagowanie to dziś nie tylko zalecenia – to konieczność dla każdego nowoczesnego hodowcy.

 

okl HB 2025 06 7

Więcej na ten temat przeczytasz w magazynie Hodowca Bydła 6-7/2025

Kup ten numer
Kup prenumeratę