

Natalia Slipets
Konsultant of pig production
GF Dahmira
Biegunka – realne zagrożenie dla zdrowia i finansów fermy
Biegunka u prosiąt to problem, który potrafi błyskawicznie przerodzić się w poważne zagrożenie dla całej fermy. Dla hodowcy oznacza to nie tylko wyzwanie zdrowotne, ale przede wszystkim straty ekonomiczne: spadek przyrostów masy ciała, wyższe koszty leczenia, a w skrajnych przypadkach – zwiększoną śmiertelność i poważne trudności w organizacji pracy. Dlatego podstawą walki z tym problemem nie jest samo leczenie, lecz umiejętne zapobieganie i szybka reakcja na pierwsze objawy.

Źródła biegunki – wirusy, bakterie i czynniki środowiskowe
Źródeł biegunki może być wiele – od wirusów i bakterii, przez błędy w żywieniu, aż po niedociągnięcia w higienie. W przypadku chorób wirusowych kluczowe znaczenie ma szczepienie zarówno młodych zwierząt, jak i macior, aby ograniczyć ryzyko przeniesienia wirusa na nowo narodzone prosięta.
Jednak nawet najlepsza szczepionka nie przyniesie efektu, jeśli zostanie podana w niewłaściwy sposób, przeterminowana lub źle przechowywana. Utrzymanie odpowiedniej temperatury w lodówce (2–8°C), kontrola daty ważności i stosowanie odpowiednich igieł to szczegóły, które mogą przesądzić o skuteczności całego programu profilaktyki. Nawet ustawienie właściwej dawki w strzykawce ma znaczenie – zbyt mała ilość podanej substancji zmniejsza odporność, a tym samym naraża stado.
Kondycja lochy – fundament zdrowia prosiąt
Pierwsze dni życia prosięcia są całkowicie uzależnione od jakości mleka matki, dlatego kondycja lochy ma bezpośredni wpływ na zdrowie młodych. Lochy po porodzie muszą mieć stały i łatwy dostęp do wody – odwodnienie ogranicza produkcję mleka i pogarsza jego skład.
Nie wolno też dopuszczać do sytuacji, w której w korycie pozostają resztki paszy. W wysokiej temperaturze panującej w porodówce taka pasza szybko kwaśnieje, a locha, która ją zje, produkuje mleko gorszej jakości, co może skutkować biegunką u całego miotu. Jeśli zwierzę cierpi na powikłania poporodowe, zapalenie wymienia czy inne stany zapalne, problem się pogłębia. Dlatego w praktyce troska o prosięta zaczyna się od troski o matkę.
Higiena środowiska – bariera przed patogenami
Kolejnym filarem profilaktyki jest higiena środowiska. Kojce powinny być czyszczone, dezynfekowane i dokładnie suszone przed wprowadzeniem nowych zwierząt. Mokra podłoga jest chłodniejsza od powietrza i zmusza prosięta do wydatkowania energii na ogrzanie organizmu, co osłabia ich odporność.
Bakterie przenoszą się także przez ludzi – brak dezynfekcji obuwia, rąk czy odzieży po kontakcie z chorymi zwierzętami może w kilka godzin rozprzestrzenić problem po całej fermie. Dlatego najlepsze efekty daje zasada „all in – all out” – całkowite opróżnienie, czyszczenie, dezynfekcja i osuszenie pomieszczenia przed wprowadzeniem nowej partii zwierząt.
Rola żywienia w zapobieganiu biegunkom
Błędy w żywieniu również mogą wywołać biegunkę. Podanie suchej paszy zbyt wcześnie – przed 10. dniem życia – zwykle kończy się niestrawnością, ponieważ układ pokarmowy prosięcia nie jest jeszcze przystosowany do trawienia stałych składników.
Po odsadzeniu szczególnie ważne jest stopniowe wprowadzanie nowej paszy, aby uniknąć chorób takich jak poodsadzeniowa kolienterotoksemia, która oprócz biegunki może powodować obrzęki i zaburzenia nerwowe.
Codzienna obserwacja – klucz do szybkiej reakcji
Najskuteczniejszym narzędziem hodowcy jest codzienna obserwacja. Wykrycie biegunki na wczesnym etapie pozwala na szybkie odizolowanie chorych zwierząt, zapewnienie im świeżej wody, ciepła i – jeśli to konieczne – odpowiedniego leczenia. Nawet po wyleczeniu skutki choroby mogą być długotrwałe – uszkodzone kosmki jelitowe zmniejszają zdolność do wchłaniania składników odżywczych, co przekłada się na gorsze przyrosty masy ciała.
Leczenie przyczyn zamiast maskowania objawów
Największym błędem w walce z biegunką jest skupianie się wyłącznie na leczeniu objawów. Antybiotyk może pomóc w krótkiej perspektywie, ale jeśli przyczyna problemu – zła pasza, brak higieny czy nieprawidłowa obsługa zwierząt – nie zostanie wyeliminowana, choroba będzie powracać.
Dlatego warto inwestować w profilaktykę: lepszą jakość paszy, utrzymanie higieny, odpowiednie warunki w kojcach i regularne szkolenia personelu. To inwestycje, które realnie przekładają się na zdrowie stada i wyniki ekonomiczne fermy.
Podsumowanie – zarządzanie jako klucz do sukcesu
Ostatecznie skuteczna walka z biegunką sprowadza się do jednego – znajdowania i usuwania przyczyn, a nie maskowania skutków. Hodowla świń to sztuka zarządzania trzema podstawowymi elementami życia – powietrzem, wodą i pożywieniem – oraz ludźmi, którzy z tymi zwierzętami pracują. Jeśli te elementy są pod kontrolą, ryzyko biegunki znacząco maleje, a produkcja staje się bardziej stabilna i opłacalna.
Więcej na ten temat przeczytasz w magazynie Hodowca Trzody Chlewnej 1-2/2024
