Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
pompy ciepła
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
przejdź
Popularyzacja hodowli polskiego drobiu w okresie międzywojennym PDF Drukuj Email
Hodowca Drobiu
Wpisany przez Jan Wnęk PWSZ Krosno   

W czasach II Rzeczypospolitej Centralny Komitet Do Spraw Hodowli Drobiu dążył do spopularyzowania polskich osiągnięć w zakresie rozwoju drobiarstwa. Do tego celu wykorzystywano prasę, a także specjalistyczne wydawnictwa, ogłaszane zarówno w języku polskim, jak i językach obcych. Te ostatnie wysyłano do krajów zagranicznych. Wydawcy głęboko wierzyli, że te publikacje pozwolą lepiej poznać stan polskiej hodowli, chlubnie przyczynią się do jej reklamy wśród szerokich warstw społeczeństwa, nie tylko polskiego, ale i także państw zagranicznych.

W 1929 roku Komitet Do Spraw Hodowli Drobiu Polsce wydał dzieło pt. Drobiarstwo polskie. Ogólny stan hodowli drobiu, gołębi i królików. Studium to było bogato ilustrowane i zaopatrzone w odpowiednie mapki. Obejmowało ono całokształt zagadnień dotyczących hodowli drobiu w Polsce. Książka, obok tekstu polskiego, posiadała tekst francuski. W przedmowie do studium napisano: „Pragnąc przyczynić się do zapoznania szerszego ogółu z warunkami i stanem produkcji drobiarskiej w kraju, Centralny Komitet do Spraw Hodowli drobiu w Polsce, zdecydował wydać w druku (…) niniejszą książkę (…) W książce tej starano się zestawić wyniki osiągniętych prac przez zorganizowanych hodowców drobiu, królików i gołębi w ciągu ostatnich lat rozwoju życia gospodarczego w kraju i przedstawić faktyczny stan organizacji, tej słabo jeszcze rozwiniętej gałęzi produkcji. Ponieważ w dziedzinie powyższej, książka tego rodzaju jest pierwszą w naszej literaturze, stąd należy traktować ją, jako próbę zestawienia mało poruszanych w prasie i niedostatecznie oświetlonych jeszcze zagadnień, które, będąc wszelako zgrupowane w jednym miejscu, mogą stać się poniekąd źródłem dla przyszłych opracowań, a hodowcy drobiu znajdą w nich zapewne rzeczy dla siebie pożyteczne”1. Wydawcy wyrażali nadzieję, że przetłumaczenie tekstu polskiego na język francuski przyczyni się do popularyzacji efektów pracy polskich hodowców poza granicami kraju.

 


Autorzy książki dokonali na wstępie ogólnej charakterystyki polskiej hodowli drobiu, zwracając szerszą uwagę na warunki rozwoju tej gałęzi produkcji zwierzęcej. Wykazywali, że do pierwszej wojny światowej zarówno polityczne, jak i ekonomiczne warunki nie pozwalały na rozwój na naszych ziemiach hodowli drobiu na szerszą skalę. Również po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku panowały warunki nie sprzyjające hodowli. Mimo to wzrosło zainteresowanie chowem ptactwa domowego. W latach 20-tych ubiegłego stulecia pogłowie polskiego ptactwa domowego wynosiło około 50 milionów sztuk, w tym 40 milionów kur. Resztę pogłowia stanowiły gęsi (8 milionów), kaczki, indyki i perlice. Kury, gęsi i kaczki hodowali przeważnie rolnicy małorolni, natomiast indyki i perlice gospodarze wielkorolni. Hodowla drobiu najlepiej była rozwinięta w województwie krakowskim, południowej części województwa kieleckiego, a także w województwie lubelskim i zachodniej części województwa lwowskiego. Wydajność drobiu była niska. Przeciętna nieśność roczna kury wynosiła 70 jaj (wówczas przeciętna roczna nieśność kur hodowanych w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej wynosiła 136 jaj na sztukę)2. Pogłowie kur hodowanych w Polsce w okresie międzywojennym tworzyły takie rasy, jak Zielononóżki, Rhonde – Islandy, Wyandotty, Orpingtony, Minorki.
Główny kontyngent w dziedzinie handlu drobiem stanowiły gęsi. Żywe gęsi wywożono przeważnie do Niemiec, a także do Czechosłowacji, Austrii i Danii. Handel mięsem gęsim miał charakter ograniczony, co było wynikiem trudności transportowych i braku urządzeń chłodniczych. Pogłowie hodowanych gęsi składało się z ras krajowych. Natomiast pogłowie kaczek tworzyły w znacznej mierze kaczki pospolite oraz kaczki pekińskie. Zarówno gęsi jak i kaczki przynosiły korzyści hodowcom nie tylko w postaci mięsa, ale i także pierza, które eksportowano poza granice Polski. Eksportowano także jaja. W drugiej połowie lat 20-tych XX wieku Polska należała w Europie Środkowo-Wschodniej do przodujących krajów w eksporcie jaj. Odbiorcami tego towaru byli Niemcy, Anglicy, Austriacy, Belgowie, Czechosłowacy, Hiszpanie, Holendrzy, Francuzi, Łotysze, Szwajcarzy i Włosi. Jednak produkcja jaj w Polsce miała wiele wad. „Przede wszystkim – pisano w omawianej książce – nie jest należycie unormowana. Około 85% produkowanych jaj przypada na czas od marca do lipca, a reszta, tj. 15% na pozostałe miesiące. Również przeciętna waga jaj jest stosunkowo niska i wynosi dla ogólnej produkcji nie więcej jak 45-50 gram sztuka. Jednakże tak w kierunku zwiększenia nieśności kur w okresie miesięcy zimowych, jak również i zwiększenia wagi jaj, hodowcy prowadzą odpowiednią pracę, która niewątpliwie wyda pożądany rezultat”3. Pod względem jakości produkowanych jaj prym wiedli rolnicy z takich rejonów II Rzeczypospolitej, jak województwa zachodnie, obszary Małopolski, Wołynia, Lubelszczyzny. Głównymi centrami hurtowymi handlu jajczarskiego były takie miejscowości: Bochnia, Buczacz, Bydgoszcz, Czortków, Chełm, Dębica, Gdańsk, Horodenka, Jarosław, Kraków, Krotoszyn, Kielce, Kopyczyńce, Kołomyja, Kalisz, Lwów, Leszno, Lublin, Łańcut, Podhajce, Przeworsk, Rzeszów, Stanisławów, Tarnów, Tarnopol, Warszawa, Wąbrzeżno i Złoczów. Jaja do hurtowni dostarczali drobni handlarze. W 1929 roku istniało w Polsce około 150 firm wywożących jaja za granicę, lecz tylko kilka z nich czyniło to w sposób profesjonalny4.
W porównaniu do innych krajów, słabo rozwinięta w Polsce była hodowla królików. W szerszym zakresie zwierzęta te hodowano w okręgach uprzemysłowionych, jak np. Górny Śląsk. „W tej dzielnicy – stwierdzano w cytowanym dziele – ludność fabryczna nie posiadająca większych terenów na prowadzenie hodowli drobiu, hoduje przeważnie króliki. Poza tym w Małopolsce, a zwłaszcza w jej zachodniej części chów królików jest bardziej rozwinięty wśród drobnych rolników. Tam też skup skórek króliczych jest większy niż na innych terenach. W ostatnich czasach organizacje hodowców zmierzają do podniesienia tej gałęzi produkcji zwierzęcej ze względu na znaczne zapotrzebowanie materiału kuśnierskiego”5.
Ostatnia część książki Drobiarstwo polskie. Ogólny stan hodowli drobiu, gołębi i królików zawierała informacje na temat zrzeszeń hodowców drobiu, gołębi i królików w Polsce. Najważniejszą organizacją był Centralny Komitet do Spraw Hodowli Drobiu. Przystąpiły do niego na prawach członków następujące organizacje: Centralne Towarzystwo Rolnicze, Centralny Związek Kółek Rolniczych, Małopolskie Towarzystwo Rolnicze, Stowarzyszenie Zjednoczonych Ziemianek, Warszawskie Towarzystwo Hodowli Drobiu i Gołębi, Związek Spółdzielni Mleczarskich i Jajczarskich, Związek Spółdzielni Jajczarskich „Jajo”, Polska Spółka Jajczarska „Ovum”, Towarzystwo Hodowców Drobiu w Łodzi.
Bez wątpienia książka Drobiarstwo polskie. Ogólny stan hodowli drobiu, gołębi i królików stanowiła ważne źródło informacji o hodowli drobiu na ziemiach polskich. Jej wartość podnosiły liczne ilustracje, ukazujące różne rasy kur, kaczek, gęsi, królików, a także prezentujące sylwetki zasłużonych hodowców. Studium trafiło nie tylko do polskich bibliotek, ale i także zagranicznych. Jego przekład na język francuski przyczynił się w pewnej mierze do popularyzacji polskiej myśli hodowlanej wśród obcych czytelników, zainteresowanych problematyką drobiarską.

Tags: drób