|
Hodowca Drobiu
|
|
Wpisany przez Piotr Lisiecki
|
Dr Pearse Lyons znany naszym Czytelnikom zapewne głównie jako założyciel i prezes firmy ALLTECH. Znane są też jego wizjonerskie działania w zakresie żywienia zwierząt. 24 stycznia 2008 dał się natomiast poznać jako jeden z pionierów ekoagrobiznesu. I zrobił to w typowy dla siebie, nowatorski sposób - "odwiedzając" naszą Redakcję. Ale o tym później.
Ekologia kojarzy nam się z unijnym podejściem do tematu, które właściwie oznacza cofnięcie w rozwoju społeczeństw europejskich. Ekolodzy i ulegający im politycy chcieliby właściwie powrotu do ery kamienia łupanego. Dlatego gospodarstwa ekologiczne kojarzą się nam z "siermięgą", koniem zamiast traktora, motyką zamiast środków ochrony roślin, żenująco niskimi plonami i wydajnościami oraz brodatymi pomyleńcami noszącymi wełniane swetry. Tymczasem wizja jaką proponuje dr Lyons jest zupełnie inna - nie ma mowy o odwrocie od nowoczesności, rezygnacji z dobrego plonowania i dużych wydajności zwierząt hodowlanych. Ekoagrobizes wg prezesa ALLTECH-u to sięganie po surowce, których dotychczas przemysł paszowy nie umiał wykorzystać. To również redukcja kosztów pasz, w sytuacji, gdy przemysł paliwowy podbiera hodowcom coraz więcej roślin dotychczas używanych do karmienia zwierząt. Rolnictwo, które odpowiada za najwyżej 12% globalnej produkcji CO2,
ponosi obecnie największe koszty obniżania emisji tego gazu do atmosfery. Motoryzacja dla przykładu po prostu podnosi ceny paliw i samochodów (wyposażanych w coraz droższe katalizatory, układy wtryskowe itp. urządzenia). Konsumenci po prostu płacą wyższe ceny i ani światowa konsumpcja paliw ani produkcja aut nie spadają. Natomiast żywność nie drożeje w skali globu, choć surowce paszowe są nawet kilkukrotnie droższe niż przed kilkoma laty. To oczywiście odbija się na drastycznym spadku rentowności producentów żywności, w tym hodowców.
Lepsze wykorzystanie dostępnych, ale nie wykorzystanych pasz, to właściwie jedyne wyjście. Szeroki projekt sięgnięcia po nie przedstawił dr Lyons na konferencji w czasie Międzynarodowej Wystawy Drobiarskiej w Altancie. Jak to się stało zatem, że "był" też w naszej Redakcji. Otóż konferencja była transmitowana na żywo w internecie. Mogli w niej uczestniczyć zarejestrowani czytelnicy WATT Poultry USA. Tak więc nie wstając od swojego redakcyjnego biurka wzięliśmy udział w spotkaniu po drugiej stronie oceanu. Tags: CO2 , ekologia , publicystyka
|