
Innowacyjny system posadowienia na specjalnie zaprojektowanych prefabrykatach betonowych. System zgłoszony w urzędzie patentowym.
Rozmowa z Dariuszem Grabowskim, współtwórcą marki CHICKLY
PM Stal Sp. z o.o., 99-205 Dalików, ul. Łęczycka 4., woj. łódzkie

Redakcja: Panie Dariuszu, marka CHICKLY coraz częściej pojawia się w rozmowach hodowców drobiu. Czy możecie zdradzić, co to jest za projekt?
Dariusz Grabowski: Chcemy, aby marka CHICKLY była znana każdemu hodowcy drobiu o różnych skalach produkcji, a także tym, którzy dopiero chcą rozpocząć swoją przygodę z hodowlą kur.
Jako firma PM Stal Sp. z o.o., która od lat zajmuje się budownictwem przemysłowym, mieliśmy okazję współpracować także z hodowcami drobiu i widzieć z bliska ich codzienne wyzwania oraz problemy. To właśnie podczas rozmów z klientami dostrzegliśmy niedogodności związane z tradycyjnymi kurnikami. Na podstawie tych obserwacji, zdobytego doświadczenia i licznych spostrzeżeń z realizacji, postanowiliśmy stworzyć rozwiązanie, które ułatwi hodowcom funkcjonowanie: szybkie w realizacji, mobilne i przyjazne środowisku. Tak powstał kurnik mobilny CHICKLY – budynek, który można zmontować bez fundamentów, posadowić na gotowych prefabrykatach betonowych i, co najważniejsze, z minimalną ingerencją w grunt, a jednocześnie posiadający pełną wartość użytkową i trwałość porównywalną z tradycyjnymi budynkami. Dzięki temu działka pozostaje w pełni naturalna, a obiekt można w każdej chwili zdemontować lub przenieść w inne miejsce.

Redakcja: Jak w praktyce wygląda realizacja inwestycji w systemie CHICKLY i w jaki sposób rozwiązania te wspierają ekologiczną hodowlę drobiu?
Dariusz Grabowski: Nasze kurniki od początku były projektowane z myślą o ekologicznym i zrównoważonym modelu hodowli, a jednocześnie o maksymalnym uproszczeniu procesu inwestycyjnego.
Nie wymagają wylewania betonu, użycia ciężkiego sprzętu ani głębokiej ingerencji w teren. Całość stawiana jest na podsypce żwirowej oraz prefabrykowanych torach betonowych, które zapewniają stabilność przy jednocześnie niewielkiej ingerencji w grunt. To rozwiązanie jest idealne dla hodowców, którzy chcą rozwijać gospodarstwo w duchu ekologii i mobilności – bez naruszania naturalnej struktury gleby.
Konstrukcja stalowa, płyty ścienne PIR, podłogi oraz prefabrykaty betonowe powstają w naszym zakładzie w Dalikowie oraz w zakładach zaufanych dostawców. W wielu przypadkach kurniki CHICKLY nie wymagają pozwolenia na budowę, co znacząco skraca proces inwestycyjny.
Dodatkowym atutem jest możliwość łatwego przesunięcia obiektu, co umożliwia oczyszczenie terenu z odchodów, naturalne odnowienie podłoża oraz dokładne umycie i dezynfekcję wnętrza. Dzięki temu hodowca może unikać wielu chorób i utrzymywać wysoki poziom bioasekuracji stada, przy jednoczesnym zachowaniu przyjaznego dla środowiska modelu chowu.

Redakcja: Dla jakich gospodarstw przeznaczone są te kurniki?
Dariusz Grabowski: Nasza oferta jest bardzo szeroka. Najmniejszy model CHICKLY ma 180 m² powierzchni zabudowy, co czyni go idealnym dla mniejszych, rodzinnych lub ekologicznych hodowli. Z kolei największy oferowany model może osiągać aż 1200 m² powierzchni użytkowej – to w pełni profesjonalny obiekt, pozwalający na prowadzenie hodowli na dużą skalę. W zależności od wyposażenia i systemu utrzymania, taki budynek może obsłużyć od kilkuset do kilku tysięcy kur niosek, brojlerów lub innego drobiu. Dzięki konstrukcji modułowej inwestor może też stopniowo rozbudowywać swoją hodowlę.
Redakcja: Wspomniał Pan o mobilności. Czy faktycznie cały kurnik można przenieść?
Dariusz Grabowski: Tak, i to w bardzo prosty sposób. Kurniki CHICKLY zostały zaprojektowane tak, aby można je było przesunąć mechanicznie, bez konieczności rozbierania konstrukcji. W praktyce najczęściej wykonujemy to przy pomocy ciągnika lub ładowarki, która stopniowo przesuwa cały obiekt po prefabrykowanych torach betonowych. To prosta operacja, niewymagająca specjalistycznego sprzętu. Zapraszamy na nasz kanał PM STAL na Youtube, gdzie cały proces można zobaczyć na filmie. Przesunięcie kurnika umożliwia dokładne oczyszczenie terenu z pomiotu, a następnie jego naturalne wyschnięcie i odkażenie.
Wszystko jest zaprojektowane w taki sposób, że tory betonowe ułożone są o jedną długość kurnika więcej, dzięki czemu po przestawieniu cały teren pod obiektem staje się odkryty i łatwo dostępny do czyszczenia.

Redakcja: Jak wygląda proces produkcji i zaplecze techniczne PM Stal?
Dariusz Grabowski: Każdy element powstaje w Polsce – w naszym zakładzie w Dalikowie oraz we współpracy z dostawcami. Od cięcia i spawania stali, cynkowanie, aż po montaż płyt – cały proces jest pod naszą kontrolą. To gwarancja jakości, terminowości i trwałości. Nasze rozwiązanie przesuwu budynku zostało zgłoszone do ochrony patentowej, a konstrukcje spełniają wszystkie europejskie normy techniczne i środowiskowe. Dodatkowo dostosowujemy się do wymagań inwestora – może on wskazać firmę, z którą chce realizować wyposażenie, lub zrobić to we własnym zakresie.
Redakcja: Gdzie hodowcy będą mogli spotkać się z Państwem osobiście i porozmawiać o kurnikach CHICKLY?
Dariusz Grabowski: Już w grudniu będziemy obecni na Targach POULTRY TECH w Warsaw Expo, które odbędą się w dniach 2–4 grudnia. Po obecności na Targach POULTRY TECH w Warsaw Expo, będziemy na Targach FERMA w Łodzi (20-22 lutego 2026 r.). To świetna okazja, żeby spotkać się z nami, zobaczyć, jak wygląda konstrukcja kurnika CHICKLY, i porozmawiać o możliwościach dopasowania jej do konkretnych potrzeb gospodarstwa. Zawsze powtarzam, że nic nie zastąpi rozmowy na żywo – można wtedy obejrzeć detale, zadać pytania czy po prostu wymienić doświadczenia z hodowli.
Dla odwiedzających nasze stoisko przygotowaliśmy specjalne rabaty i oferty promocyjne, które będą obowiązywać wyłącznie podczas trwania targów. A jeśli ktoś nie dotrze na targi, zapraszamy do naszego zakładu w Dalikowie, gdzie można obejrzeć moduł pokazowy CHICKLY. To realna okazja, by zobaczyć z bliska, jak wygląda prefabrykacja, konstrukcja stalowa i cały system przesuwu budynku w praktyce.







