Wielu rolników przy planowaniu pierwszego pokosu skupia się przede wszystkim na wielkości plonu. Tymczasem o jakości zielonki w ogromnym stopniu decyduje nie tylko ilość zebranej biomasy, ale przede wszystkim termin koszenia. Kilka lub kilkanaście dni różnicy może przesądzić o zawartości białka, strawności paszy, poziomie składników mineralnych czy nawet pobraniu paszy przez zwierzęta.

To właśnie moment zbioru jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na wartość pokarmową zielonki z użytków zielonych.
Im późniejszy zbiór, tym więcej biomasy… ale gorsza pasza
Wiosną ruń łąkowa rozwija się bardzo intensywnie. W początkowych fazach wzrostu rośliny zawierają dużo liści, które są bogate w białko, cukry, β-karoten oraz składniki mineralne. Zielonka jest wtedy łatwo strawna i chętnie pobierana przez zwierzęta.
Problem pojawia się wraz z dojrzewaniem roślin. Z czasem zwiększa się udział łodyg, a maleje ilość wartościowych liści. W praktyce oznacza to:
- spadek zawartości białka,
- wzrost ilości włókna strukturalnego,
- niższą strawność paszy,
- mniejsze pobranie przez zwierzęta,
- spadek koncentracji witamin i minerałów.
Choć późniejsze koszenie pozwala zebrać większy plon zielonej masy, jakość paszy wyraźnie się pogarsza. Rośliny zawierają więcej ligniny i trudniej strawnych składników ścian komórkowych, co obniża ich wartość żywieniową.
Wczesny pokos to lepsza pasza dla krów mlecznych
Najwcześniej koszone są zwykle łąki intensywne. Pierwszy pokos wykonuje się tam często już w połowie maja. Taki termin pozwala uzyskać zielonkę bogatą w białko i dobrze nadającą się do zakiszania.
Właśnie dlatego gospodarstwa nastawione na produkcję mleka decydują się zazwyczaj na wcześniejsze koszenie. Krowy wysokowydajne oraz jałówki potrzebują pasz o wysokiej strawności i dużej koncentracji składników pokarmowych. W ich przypadku jakość paszy ma większe znaczenie niż maksymalny plon.
Z kolei w produkcji opasowej można pozwolić sobie na nieco późniejszy zbiór, ponieważ bydło opasowe ma niższe wymagania żywieniowe.
Łąki półintensywne – kompromis między plonem a jakością
Najczęściej spotykanym systemem użytkowania w Polsce są łąki półintensywne, użytkowane w dwóch lub trzech pokosach. Pierwszy zbiór przypada zwykle na przełom maja i czerwca.
To rozwiązanie stanowi kompromis pomiędzy:
- wysokim plonem,
- dobrą jakością paszy,
- elastycznością wykorzystania zielonki.
Pasza z takich użytków może być przeznaczona zarówno na siano, jak i na sianokiszonkę czy kiszonkę.
Opóźnione koszenie ma znaczenie dla środowiska
Najpóźniej koszone są łąki ekstensywne, często objęte programami rolno-środowiskowo-klimatycznymi. W takich systemach termin pierwszego pokosu bywa przesuwany nawet do połowy czerwca lub później.
Ma to ważny cel:
- umożliwienie roślinom wydania nasion,
- ochrona ptaków gniazdujących na łąkach,
- zachowanie siedlisk dla owadów.
Trzeba jednak pamiętać, że wraz z opóźnieniem koszenia wartość pokarmowa zielonki wyraźnie spada.
Nie tylko białko. Spada też zawartość minerałów i witamin
Termin koszenia wpływa również na zawartość składników mineralnych. W młodej runi najwyższe są zwykle poziomy:
- fosforu,
- potasu,
- magnezu,
- mikroelementów, takich jak cynk, mangan czy miedź.
Wraz ze wzrostem biomasy ich koncentracja maleje. To efekt tzw. rozcieńczenia składników mineralnych w rosnącej masie roślinnej.
Podobnie wygląda sytuacja z witaminą E oraz β-karotenem. Najwięcej tych cennych związków znajduje się w młodych, intensywnie fotosyntetyzujących liściach. Starsza ruń zawiera ich zdecydowanie mniej.
Kiedy przypada optymalny termin koszenia?
Za najlepszy termin pierwszego pokosu przeznaczonego na siano uznaje się zwykle okres:
- od końca kłoszenia,
- do początku kwitnienia dominujących gatunków traw.
Jeśli zielonka ma być przeznaczona na kiszonkę lub sianokiszonkę, koszenie często wykonuje się jeszcze wcześniej — już w fazie strzelania w źdźbło lub na początku kłoszenia.
W praktyce wiele zależy jednak od składu botanicznego łąki. Niektóre gatunki rozwijają się szybciej, inne później, dlatego termin zbioru powinien być dostosowany do dominujących traw w runi.
Dobry termin koszenia to realny zysk w gospodarstwie
W praktyce gospodarowanie użytkami zielonymi zawsze oznacza szukanie kompromisu między wielkością plonu a wartością pokarmową paszy. Zbyt późny zbiór może oznaczać większą ilość biomasy, ale jednocześnie gorsze wyniki produkcyjne zwierząt i niższą efektywność żywienia.
Dlatego odpowiednio zaplanowany termin pierwszego pokosu często okazuje się jednym z najtańszych sposobów poprawy jakości pasz w gospodarstwie.
Autorką pełnego tekstu jest Barbara Wróbel
ITP-PIB w Falentach



















