
Pojawienie się przypadków ASF w Hiszpanii wywołało błyskawiczną reakcję na rynku wieprzowiny. Referencyjny rynek Mercolleida zwołał nadzwyczajną sesję w celu skorygowania cen ustalonych jeszcze w czwartek, przed potwierdzeniem wystąpienia ASF u dzików w okolicach Barcelony. Zgodnie z prognozami analityków, notowania zostały wyraźnie obniżone, co po raz kolejny potwierdza narastającą niepewność na rynku.
Cena tuczników spadła o 10 eurocentów – z 1,30 do 1,20 EUR/kg żywca. Taki sam spadek odnotowano w przypadku loch, których cena wynosi obecnie 0,48 EUR/kg. Najmocniej zareagował rynek prosiąt: 20-kilogramowe sztuki potaniały o 5 EUR, do poziomu 31 EUR. Na wydarzenia w Hiszpanii zareagował również rynek CME, gdzie zanotowano spadki cen wieprzowiny, mimo wcześniejszych przewidywań wzrostu amerykańskiego eksportu.
– Jestem przekonany, że pojawienie się ASF w Hiszpanii, która kieruje na rynki europejskie blisko 60% swojego eksportu wieprzowiny wartego 8,8 mld euro, będzie miało równie wymierny wpływ na ceny trzody w całej Europie, jak informacja o nałożeniu przez Chiny ceł na europejską wieprzowinę – komentuje Wiesław Różański, prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego. – Tym samym początkowe prognozy dotyczące odbicia cen wieprzowiny pod koniec tego roku i na początku przyszłego mogą się nie zrealizować. Szacuje się, że po pojawieniu się ASF w Hiszpanii nawet około 100 krajów może wstrzymać import, a nadwyżki wieprzowiny trafią na rynek europejski, co przełoży się również na ceny w Polsce.
UPEMI podkreśla, że epidemie chorób zwierząt hodowlanych stały się dziś jednym z najważniejszych, a zarazem najmniej przewidywalnych czynników kształtujących światowe rynki. W mijającym roku odnotowano ogniska pryszczycy, grypy ptaków oraz ASF, także w krajach, które przez lata uchodziły za wolne od tej choroby, czego najnowszym przykładem jest właśnie Hiszpania. Skuteczne metody trwałego zapobiegania takim epidemiom wciąż pozostają wyzwaniem.


















