Dariusz Piwczyński
Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego
Przewodniczący Bydgoskiego Koła Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego
W Bydgoszczy odbył się LXXXIX Zjazd Naukowy Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego, który zgromadził naukowców i hodowców z całego kraju. Pod hasłem „Rolnictwo precyzyjne i chów przyjazny środowisku” uczestnicy dyskutowali o tym, jak nowoczesne technologie mogą służyć zrównoważonej produkcji zwierzęcej.

W dniach 16-19 września 2025 roku Bydgoszcz stała się centrum spotkań naukowców i praktyków hodowli zwierząt. To właśnie tutaj odbył się LXXXIX Zjazd Naukowy Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego (PTZ) im. Michała Oczapowskiego, zorganizowany przez Bydgoskie Koło PTZ we współpracy z Politechniką Bydgoską im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich. Hasło tegorocznego Zjazdu – „Rolnictwo precyzyjne i chów przyjazny środowisku” – trafnie odzwierciedla kierunek, w jakim zmierza współczesna hodowla: ku nowoczesności, efektywności i w trosce o naturę.
Podczas czterech dni obrad blisko 200 uczestników – naukowców, studentów, hodowców i przedstawicieli firm – dyskutowało o tym, jak połączyć nowoczesne technologie z zasadami zrównoważonego rozwoju. W sesji plenarnej, otwierającej część naukową Zjazdu, przedstawiono trzy niezwykle aktualne referaty, które stały się punktem odniesienia dla całych obrad.
Profesor Justyna Batkowska (Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie) zwróciła uwagę, że precyzyjny chów drobiu, wykorzystujący zintegrowane systemy czujników, analiz danych i technologii chmurowych, może jednocześnie zwiększać efektywność produkcji i dbać o dobrostan ptaków. Jak podkreśliła, monitoring zachowania zwierząt przy użyciu algorytmów sztucznej inteligencji pozwala wykrywać wczesne objawy stresu lub chorób, zanim staną się one widoczne dla hodowcy.

Dr inż. Dorota Bugnacka (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie) podjęła temat zrównoważonej produkcji trzody chlewnej, stawiając pytanie: czy chów przyjazny środowisku to utopia, czy konieczność? Odpowiedź była jednoznaczna – to konieczność. Prelegentka wskazała, że nowoczesne systemy utrzymania świń, oparte na precyzyjnym dozowaniu paszy, kontroli mikroklimatu i ograniczaniu emisji amoniaku, pozwalają pogodzić efektywność produkcji z wymogami ochrony środowiska.
Z kolei dr hab. Piotr Wójcik, prof. Instytutu Zootechniki PIB, w referacie „Czy chów precyzyjny bydła służy środowisku?” dowiódł, że automatyzacja i cyfryzacja w oborze – od robotów udojowych po czujniki monitorujące zachowanie i zdrowie krów – mogą realnie ograniczyć emisję gazów cieplarnianych oraz poprawić efektywność wykorzystania paszy i wody. Jak podkreślił, „precyzja” w hodowli nie oznacza oderwania od natury, lecz lepsze jej zrozumienie dzięki danym, które pozyskujemy z zainstalowanych czujników.
Ożywioną wymianę poglądów przyniosła także dyskusja panelowa moderowana przez prof. dr hab. Joannę Barłowską, dr h.c., poświęcona automatyzacji chowu i jej wpływowi na dobrostan zwierząt. Uczestnicy podkreślali, że nowoczesne technologie – stosowane z rozwagą – mogą odciążyć hodowców i poprawić warunki utrzymania zwierząt, jednak wymagają świadomości i odpowiedniego nadzoru.
Prof. Dariusz Piwczyński, dr hab. Witold Rand i prof. Anna Wójcik podczas zakończenia Zjazdu
Kolejne dni Zjazdu upłynęły pod znakiem specjalistycznych sesji tematycznych – od chowu bydła, trzody i drobiu, po żywienie, praktykę hodowlaną i ochronę zasobów genetycznych. Nie zabrakło też miejsca dla młodych naukowców, którzy zaprezentowali własne badania dotyczące m.in. ograniczania emisji metanu u przeżuwaczy, wykorzystania dodatków paszowych czy inteligentnych systemów monitoringu dobrostanu.
Wizyty terenowe w gospodarstwach w Suchorączku i Broniewie pozwoliły uczestnikom zobaczyć różne oblicza współczesnej hodowli. W Suchorączku zaprezentowano nowoczesne, zautomatyzowane gospodarstwo mleczne, w którym zastosowano roboty udojowe oraz systemy automatycznego karmienia i analizy danych w chmurze. Z kolei w Broniewie uczestnicy mieli okazję zapoznać się z wielorasowym gospodarstwem owczarskim, utrzymującym stada o wysokiej wartości użytkowej i hodowlanej, prowadzonym z dużą starannością i pasją hodowlaną.
LXXXIX Zjazd PTZ w Bydgoszczy pokazał, że rolnictwo precyzyjne to nie przyszłość, ale teraźniejszość. To narzędzie, które pozwala hodowcy działać mądrzej, z poszanowaniem zwierząt, środowiska i ekonomii produkcji. Jak podkreślano w podsumowaniu – od obory po chmurę obliczeniową – współczesna hodowla staje się coraz bardziej świadoma, odpowiedzialna i otwarta na innowacje.




















